Nie dostaniesz mych pieniędzy

hajs

Każdy porządny facet ma swoje ulubione rozrywki. Jeden zbiera znaczki, inny pije piwo, jeszcze inny nic nie robi. Są też tacy, którzy lubią grać. Ja lubię, ale bez przesady. No dobra, połączenie piwo + gra jest genialne.

Dwa lata temu ukazała się taka fajna gra – Risen 2. Wiem, że generalnie została zjechana w recenzjach (mówię o wersji konsolowej), gracze też nie byli do końca zadowoleni, pełno bugów (jeden był taki, że jednego pobocznego questa nie mogłem ukończyć), ale ja jej broniłem i będę to robił nadal. Nie, nie jest to dzieło wybitne w żadnym wypadku, ale spędziłem z nim ok. 40 godzin, których kompletnie nie uważam za czas stracony. Ogólnie to tytuł z tych do dupy i do szybkiego zapomnienia, ale tak wciągający i na maksa sympatyczny piracki towar (na długo przed najlepszym Asasynem), że chyba znowu go rozłożę na łopatki tym razem kumając się z miejscowymi plemionami.

Za niecały miesiąc pojawi się kolejna część serii i zwieńczenie trylogii od Piranha Bytes. Czekałem niecierpliwie jak prawiczek na swój pierwszy raz, ale kilka dni temu mój zapał zmalał. Dzisiaj ten tytuł już nie jest dla mnie priorytetem. Powód jest prosty i błahy: brak polskiej wersji językowej na konsolach.

risen 3 cenega

Identyczna sytuacja była kilka lat temu ze Skyrimem, także nie dzieje się to pierwszy raz w przypadku tego wydawcy. Szkoda. O podobnym zachowaniu, innego polskiego dystrybutora, pisałem tutaj. Od kilku lat jestem przyzwyczajony do tego, że konsolowy gracz jest traktowany po macoszemu, i co prawda zmienia się wszystko na lepsze, ale takie rzeczy jak pomijanie polonizacji na jednej z platform, mimo że inna ją dostała, jest nieporozumieniem i strzałem w stopę.

Nie będę robił manifestu, że „mieszkam w Polsce i chcę grać po polsku”. Po prostu nie kupię gry od polskiego wydawcy. Poczekam na wyprzedaż w jakimś dużym sklepie zagranicznym, a nie oszukujmy się – jest to tytuł, którego cena spadnie bardzo szybko. Szkoda, że Cenega nie chce moich pieniędzy, bo by je dostała w dniu premiery. A tak zarobi niemieckie studio via zachodni sklep, ale za jakiś czas. Taka sytuacja.

Zdjęcia/photos: flickr.com/StockMonkeys.com, archiwum własne

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

Zostaw odpowiedź