Manic monday #13: do przerwy 0:1

manchester united jersey 2015-16

Pisałem o tym niejednokrotnie, ale chyba znowu muszę się powtórzyć. Wybrałem sobie złe drużyny do kibicowania.

W swoim życiu szczerze nienawidziłem tylko jednego klubu: Groclinu Grodzisk Wielkopolski. Z perspektywy tych kilku lat, teraz zastanawiam się czemu właśnie na nich kiedyś padło i jedyną sensowną odpowiedzią wydaje się to, że z reguły zawsze byli wyżej w tabeli od Petrochemii/Orlenu/Wisły (wiem, że śmiejecie się teraz z tych wszystkich nazw płockiego klubu, ale… nie dziwi mnie to. Macie moje słowo). Poza tym jak „moi” spadali, to „tamtym” szło całkiem nieźle. Oczywiście pod swoim szyldem, a nie po transferze do stolicy, bo kiedy się przenieśli to Wisełki w Ekstraklasie już nie było (płocki klub spadł w 2007 roku, zaraz po sezonie, w którym wywalczył Puchar i Superpuchar Polski, natomiast Grodziszczanie pojawili się w WWA rok później).

Nie mam klubów nielubianych, nawet w gronie tych, które nie powinny najlepiej wyglądać obok herbów dwóch zespołów, które mam w sercu (jak i tych dwóch, które mam zaraz obok serca, ale co to za kluby i jaka jest ich moja historia – zostawiam na kiedy indziej), dlatego wcale nie uradowała mnie porażka Arsenalu z West Hamem. Wiecie dlaczego? Bo mam to najzwyczajniej w świecie w dupie. Wyniki innych mnie po prostu nie interesują, nikomu źle nie życzę (chyba że odnosimy się do chorych komercyjnych i niegodnych zagrywek wielkich i „wielkich” vide Katar na mistrzostwach szczypiorniaka, no ale to inna dyscyplina), dlatego ich porażki już na samym początku znaczą dla mnie tyle samo, jak i te w trakcie sezonu. Były, są i będą. Mam to gdzieś.

Słaby był to mecz na Old Trafford. Jedyne co mi się podobało to kontrast… pięknych i fatalnych koszulek. Za te pierwsze uważam te Spursów, które w przeciwieństwie do tych z zeszłego sezonu prezentują się wyśmienicie. Mam ją, kupiłem. Chyba jeszcze lepsza od innej, którą posiadam, mianowicie tej Pumy z 2010 roku. „Pas bezpieczeństwa” dodaje uroku i naprawdę bardzo zacnie to wygląda, chociaż z drugiej strony, żeby być na maksa sprawiedliwym: drugi i trzeci komplet są delikatnie mówiąc – nienajlepsze. Są najgorsze. Okej, a jak te Manchesteru od Adidasa? Chyba za bardzo przyzwyczaiłem się do tych od Nike’a (a jeszcze wcześniej do kompletów od Umbro, które notabene w tym sezonie zrobiło PRZEGENIALNĄ robotę, m.in. dla Evertonu, PSV i West Hamu, sprawdźcie koniecznie), więc nowy niemiecki dostawca kompletnie nie trafił w moje gusta… Nie mój problem jednak, bo tym większym i zarazem pewnym, będzie wyższe miejsce w tabeli na koniec sezonu gospodarza sobotniego meczu od mojego ukochanego klubu. Tradycja, logika, ale niekoniecznie umiejętności w tym sezonie, a przynajmniej tak mi się wydaje.

Nie mam pojęcia, kto jest autorem tego zdjęcia i z jakiego czasopisma pochodzi. Niemniej jednak zobaczcie jak kozacko wyglądały stare koszulki z "listkiem". No, ale ja trochę casual, więc współczesny logotyp Adidasa delikatnie mnie odrzuca. Znalezione tutaj: https://twitter.com/90sfootball/status/630795762713018369
Nie mam pojęcia, kto jest autorem tego zdjęcia i z jakiego czasopisma pochodzi. Niemniej jednak zobaczcie jak kozacko wyglądały stare koszulki z „listkiem”. No, ale ja trochę casual, więc współczesny logotyp Adidasa delikatnie mnie odrzuca. Znalezione tutaj: https://twitter.com/90sfootball/status/630795762713018369

A Wisła? Krzywicki powiedział ostatnio w wywiadzie takie słowa: „Świetna drużyna z niewykorzystanym potencjałem w zeszłym sezonie. W tym sezonie będzie już gorzej…” i „Płock to jest ciężkie miejsce dla napastnika. Zresztą w tym sezonie to się potwierdzi. Sam Goncerz w zeszłym sezonie strzelił więcej niż czwórka napastników z Wisły razem”.

Mecz z Arką Gdynia coś pokazał. Za wcześnie, żeby mówić że będzie gorzej, i że brak napastników bardzo doskwiera. Nawet takich, jak ten, którego słowa przytoczyłem. Widać, że niewiele mi w Płocku potrzeba do szczęścia…

PS

Oczywiście tytuł posta nie jest przypadkowy…

Zdjęcia/photos: [1] James Kieran Nguyen via flickr.com by CC [2] autor nieznany/unknown author

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, pijarowiec, prowokator.