Manic monday #11: stracone szanse?

wisła termalica

Oj tam, każdemu może się zdarzyć. I po początkowych złościach przychodzi moment na refleksje.

Porażki jednego ze swoich ukochanych zespołów i to w takim momencie, nie odbierałbym zbyt… negatywnie. Moment wkurwienia był ogromny, ale tylko wtedy kiedy wyszedłem ze stadionu. Wtedy, kiedy jechałem autobusem, miałem słuchawki na uszach i zadawałem sobie pytanie: „dlaczego właśnie teraz?”. W momencie, kiedy zacząłem patrzeć przez pryzmat całego sezonu, dotarło do mnie, że wynik osiągnięty przez Wisłę i tak jest ponad obecny stan.

Owszem – fajnie by było, gdyby chłopaki awansowali i jestem niemalże tego pewien, że to się dokona, ale z drugiej strony, ile można jechać na farcie? Ile można wygrywać spotkań nie mając tak naprawdę napastników? A w zasadzie mając tylko figurantów ich udających, bo żaden atakujący Wisły nie strzelił w tym sezonie więcej jak… trzech bramek. Sorry, ale to jest trochę kpina i nie tylko świadczy to o sile zespołu z przodu, ale bardziej już o poziomie samej ligi. Mały plus dla zespołu w kontekście całości. Marne pocieszenie, ale jednak jest.

Do lamusa można włożyć bajki o tym, że Termalica nie chce awansować. W sobotę pokazała komu się chciało bardziej. A może tylko pokazała, kto jest lepiej przygotowany na to kondycyjnie i taktycznie? W pewnym momencie przecierałem oczy ze zdumienia, jak może być ok. 20 (!!!) metrów przestrzeni pomiędzy formacjami obrony i pomocy. Wszystkich zawodników danej formacji, nie pojedynczych przypadków.

Wiecie jednak w co wierzę najbardziej? Może to sfera marzeń i szczyt bestialskiego stanu głupoty, ale chciałbym awansu dwóch zespołów, które spotkały się w sobotę. A miedziowi niech se pozostaną tam, gdzie są aktualnie. Za rok możemy się wymienić na miejsca.

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

4 komentarze

  1. Znając realia i uczciwego ducha sportowego naszej piłki nożnej, jeżeli Termalica nawet awansuje to i tak pewnie sprzedadzą licencję na występowanie w tzw. Ekstraklasie jakiemuś spadochroniarzowi z niej, tak jak już to kiedyś planowali zrobić w przypadku awansu.

Zostaw odpowiedź