Kolejny trip, który kreuje badkida

No to czeka mnie krótki rozbrat z blogiem, ponieważ funduję sobie kolejnego tripa. Ponownie trafiam do miejsca, w którym byłem rok temu. Jak będzie teraz? Cóż, zapowiada się jak zawsze. Epicko.

Jadę na tydzień do Lwowa. Co będę robił? To co zawsze. Bary, puby, sklepy płytowe i rzeczy, o których nie wypada mówić/pisać głośno. You know what I mean. Relacja oczywiście zaraz po moim powrocie 25 kwietnia.

Na bieżąco będę oczywiście udzielał się na Facebooku, gdzie mam w planach robienie relacji live. Nowa funkcja zastąpi mi Periscope, więc audytorium od razu się powiększy. Nie zapomnę też oczywiście o Twitterze oraz Instagramie. Zapraszam już teraz, a po moim powrocie szykuje się kilka ciekawych materiałów, które są w fazie dużego szkicu i czekają tylko na finalne opracowanie.

Aha, na tym wyjeździe też powstanie zapewne kilka rzeczy, o których może być głośno za kilka(naście) miesięcy. Stay tuned, a tymczasem zostawiam coś ładnego i szykuję się na warszawskie Record Store Day. To co, widzimy się?

D.

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

1 komentarz

Zostaw odpowiedź