Jak spakować 21 gram w dilpak? KONKURS

lazarus8

Wielu uważa mnie za złego człowieka, ale to ich problem, bo to nie oni dostaną atrakcyjne nagrody. Nie mam tu na myśli lodówek czy wycieczek na Karaiby, ale coś więcej. Ludzką duszę.

Ta, też bajer, bo oczywiście sam ShortyUnInc zapewne sobie myśli, że jego muzyka ma w sobie wiele duszy i te 21 gram upchał w swój najnowszy krążęk Lazarus Syndrome. Dla mnie taka gramatura tam nie występuje, może z 15 gram by się znalazło, więc warto sprawdzić. W jaki sposób? Albo kupić, albo wziąć udział w konkursie, który organizuję.

Co trzeba zrobić, żeby wygrać? Ano ostatnio mogliście się trochę poopierdalać i wysłać nawet pustego maila, stąd ostatni Rover poleciał do typka z Siedlec (nie Osiaka, spokojnie), bo zgłosił się jako piąty (albo siódmy, nie pamiętam już), a taka osoba dostawała album. Tym razem jest znacznie trudniej, ale jak widzicie na zdjęciu głównym jest o co walczyć. Musicie się popisać delikatną dozą kreatywności, większej jak spece PO w kampanii prezydenckiej.

Napiszcie mi proszę na goodkid@goodkid.pl odpowiedź na trudne pytanie:

Oddaje ci pozostałe 6 gram z duszy Shorty’ego, które mu zabrałem. Dla mnie nie ma miejsca na więcej, więc jak spakować je do dilpaka?

Próbowałem upchać na swoim blacie, ale nie dałem rady. Sami widzicie, że są pełne, a te puste przestrzenie to niekoniecznie powietrze.

shotyuninc

Wygrają dwie najbardziej kreatywne osoby. Macie czas na odpowiedź do niedzieli. 1 czerwca, na dzień dziecka, ogłaszam dwójkę, która tego dokonała. Pasi prezent od wujka?

PS

A sama płyta w porządku. Zero truskulu, a dużo brzmieniowej współczesności jak u Bonesa. Kilku raperów do wymiany, ale to szczegół. Dla mnie – 6/10. Jak sami wiecie – u mnie to dużo. Zajebiście dużo jak na polski hip-hop.

PS2

Nie wymagam, żebyście śledzili mnie w social media, ale miło by mi było, gdybyście wbijali czasami na mojego fejsa i Twittera. A dużo się tam dzieje.

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

Zostaw odpowiedź