Instrukcja wyborcza

polska

Nie jestem z tych, którzy będą mówić na kogo masz głosować. Masz od tego mózg. Ja mogę zrobić coś innego.

Sprawa wygląda tak. Z racji tego, że jestem z wykształcenia politologiem i mam kilka wiadomych pasji, postanowiłem wszystko połączyć w jedno. Wziąłem pod lupę kandydatów i porównałem ich do: rapera z Polski, rapera z USA, wykonawcy britpopowego, zespołu piłkarskiego, gry, piwa i najcelniejszego wersu, cytatu bądź fragmentu jakiejś piosenki. Oczywiście z dużym przymrużeniem oka, ale nie muszę chyba o tym mówić, nie?

duda

Idzie na pierwszy ogień, bo nazwisko ma na „D”, a „D” jest przed „K”.

1. Polski raper: Dudek RPK? Nigga, please. Tau, szczęść Boże.
2. Amerykański raper: z Korwinem nie ma problemu, bo byliby to Biggie albo Pudgee The Phat Bastard, z racji tego, że byli samozwańczymi krulami. A krul jest tylko jeden. Tak jak z Ogórek Magdaleną, ale to Duda, więc? Braille jest naprawdę zajebistym raperem i ma kilka niezłych płyt (obczajcie te z Lightheaded, ale tam to Ohmega Watts robił główną robotę), ale nigga please… Też nie. O, mam. Phife Dawg. Typowy średniak, nad którym stał boss Q-Tip.
3. Britpop: odejmij brit, zostanie pop. Jest wesoło. I na pewno nie Albarn. W końcu jest za Chelsea, a właścicielem The Blues jest Abramowicz, także Smoleńsk.
4. Drużyna: B68 Toftir II z Wysp Owczych. Nikt nie wie o co chodzi i kto ich prowadzi.
5. Gra: przeczytaj licencję przed instalacją Diablo III, bo być może jest w niej zawarta klauzula o sprzedaży duszy diabłu, Niemcom albo Ruskim. Chyba że masz konsolę, to jesteś debeściak i nie czytasz licencji. Z kartki też nie czytasz. Hmm, może też być Nina: Kroniki Agenta jeśli nie pamiętacie takiego marnego FPS’a to macie szczęście. Otóż chodzi o to, że była typiara na terenie Afganistanu i strzelała do Talibów. Była tam kierowana przez kogoś. Chodzą głosy, że ktoś kieruje Dudą. Tak słyszałem.
6. Piwo: każde koncernowe, bo jak zarząd coś powie, to jest święte. Sorry, rzemieślniku.
7. Wers: mógłbym coś sam wymyślić, takiego zajebistego na maksa, tylko po to, żeby umówić się z Kingą. Albo w sumie nie, bo BOR miałoby mnie na oku. Lepiej niech posłuży tutaj „Marzy mi się czarny Lincoln, lecz jak go wyrwać wilkom?”

Idzie na drugi ogień, bo nazwisko ma na „K”, a „K” jest za „D”.

1. Polski raper: 99% polskich raperów jest nijakich, więc masz gigantyczną, wręcz 100% pewność, że trafisz z tym typem. Gdybym za to płacił wielkie pieniądze – byłbyś zarobiony do końca życia. A może cała stara ekipa z RRX? Zero miękkich, tylko twarde. Jak poglądy Bronisława od piątku do poniedziałku.
2. Amerykański raper: Wiz Khalifa to kompletnie beztreściowa i nikogo nieobchodząca postać. Chyba że idziesz za tłumem, który się czymś jara, bo „wypada”.
3. Britpop: pasowałby Oasis, bo bucowatość to jedna z zalet, ale nie te poglądy i inteligencja. Blur? Też nie, bo nie ma przebojowości, więc co? Dodgy, Manic Street Preachers, Elastica itd.? Nie wiem, jakaś trzecia liga niech będzie, która nikogo nie obchodzi.
4. Drużyna: MTK Budapeszt, bo potrzeba ludzi pracy, pracy. Trzeba jebać do 67 roku życia, a ktoś przecież to podpisał. Może też Ajax albo Tottenham, bo to takie kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym.
5. Gra: Wiedźmin 3: Dziki Koń

bronisław

6. Piwo: poszliśmy z Kasztelanem polować na wilki w lesie.
7. Wers: „Wiesz, Rozumiesz” Apteki od razu mi się skojarzyło, bo przecież mamy wg niego prawo do wolności jakiej chcemy, a postacie z tekstu robią to co im się podoba:

od Chujewa do Jebiewa
popierdala osobowy
a w nim siedzą same kurwy
rozebrane do połowy
i konduktor idzie środkiem
napierdala kurwy młotkiem
a na końcu korytarza
ksiądz pierdoli marynarza

Poza tym niektórzy z chęcią by rzucili śpiew Łukasza z 18L z wiadomym tekstem, więc może byłoby to najbardziej odpowiednie?

A teraz na poważnie: nie byłem wcale prześladowany na uniwersytecie (raz zajebali mi batona) i nie zostałem zamordowany na stadionie (ale ciepło miałem na meczach, ekhm, prawie okręgowej kopanej) o czym mówił Marian Kowalski. Nie powiem na kogo zagłosuję, bo nikt z tej dwójki mnie nie interesuje w dłuższej perspektywie. Coś wybiorę i będzie to… Wy natomiast zagłosujcie tak, jak wam mówi serce i rozum. Nie ważne na kogo, ale zgodnie z samym sobą. Rozsądnie. Zdajcie się na własną intuicję. Czasami i ona jest kluczowa. Tyle wam powiem na koniec, a instrukcji nie bierzcie za poważnie.

Zdjęcia: wikipedia.com, demotywatory.pl

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

Zostaw odpowiedź