Ile kalorii dają WCK i Schafter?

Konkretne śniadanie i dobra kawa to podstawa. Zwłaszcza w weekend.

Zostałem dwa razy powalony na ziemię. Okej, w zasadzie to raz, bo Stej Tru, czyli najnowszej płyty WCK, słucham już od kilku dni. I za każdym razem podziwiam, więc świeży singiel, udostępniony kilka godzin temu, nie jest dla mnie żadną nowością.

Oczywiście o albumie będę musiał trochę więcej napisać, bo cała ekipa postarała się tak mocno, że po prostu musi to trafić do większej liczby osób. Poza tym, cały polski rap zasługuje na… WCK. Unikat. Skład z własnym stylem, który w swojej niszy nie ma konkurencji, a nawet jeśli taką „kolektywną” stylówkę stara się przemycać m.in. Undadasea, o której ostatnio jakoś trochę ciszej, to jednak osiedlowa, luzacka elita składa się z Kuby Knapa i spółki.

Niemniej – niedzielę dobrze rozpocząć albo tostami z cheddarem i jalapeno, albo jajecznicą, która ozdabia „Samotne Śniadanie”. Kolejny singiel, który promuje nadchodzący album WCK. Zdecydowanie lepszy od mocnego „Dawaj Sianko”, jeden z highlightów płyty, z magicznym beatem Dadiego i w końcu Knapem, jednym z bardziej wyeksploatowanych raperów, który nie może doczekać się swoich milionów. Do śniadania jak znalazł, ale przesyt kalorii stylu może doprowadzić do błogiego lenistwa.

Premiera całości już 13 czerwca. Dajcie im zarobić, zamawiajcie.

Druga sprawa. Schafter. Tutaj napiszę z pełną odpowiedzialnością – już dawno nie słyszałem polskiego małolata, który byłby takim bossem pod każdym względem. A wczoraj, w dniu premiery G-E-N-I-A-L-N-E-G-O „Hot Coffee” (co najmniej stówka za 100g), potwierdziło się tylko, że na żaden inny rodzimy album nie czekam tak bardzo.

Klasa. Dobry to weekend.

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

2 komentarze

Zostaw odpowiedź