FAQ

Na przestrzeni kilku lat zebrało się trochę (hejt)maili, komentarzy i rozmów w cztery oczy, które zawierają w sobie bardzo typowe pytania. Tak typowe, że raz na jakiś czas pojawiają się w innych (hejt)mailach, komentarzach czy rozmowach w cztery oczy. Poniżej znajdziecie kwintesencję, którą postarałem się zebrać w jednym miejscu.

Czy jest możliwość, abyś opisał płytę X czy Y?

I tak, i nie. Wiesz, to bardziej zależy od chęci, ale jeżeli jest naprawdę o czym wspominać, to nie omieszkam się o tym napisać na blogu, fanpejdżu czy w zewnętrznym serwisie (a to też zależy ile zapłacą).

Chciałbym, żebyś objął patronat nad moją płytą lub wydarzeniem.

Bardzo cieszy mnie to, że… zostałem już zbluzgany przez kilka osób za to, że objąłem patronat nad albumem, który średnio trafił w moje gusta. Już teraz wiesz jak to jest z goodkidowym patronatem? Nie bawię się w mecenat tylko z dobrymi krążkami, ale musisz też wiedzieć, że poniżej pewnego poziomu nie zejdę. Raz zrobiłem wyjątek, żeby specjalnie pokazać, że ze mną nie jest łatwo.

Ogólnie to możesz się zapytać, ale szczerze mówiąc to wątpię, żebyś powalił mnie na kolana. Próbuj.

Da się jakoś z tobą współpracować?

Tidal chyba nie narzekał na współpracę, podobnie jak kilkadziesiąt wytwórni muzycznych.

Ile masz płyt?

Nie wiem, po tysiącu z „małym” hakiem przestałem już liczyć.

Winyle czy CD?

Tak dużo pytań, tak mało odpowiedzi, ale w jakimś stopniu postarałem się to nakreślić tutaj.

Dlaczego tak kochasz Tottenham i Wisłę Płock?

Odpowiedź na pierwsze znajdziesz tutaj, na drugie najbardziej logicznym wydaje się patriotyzm lokalny. Na obydwa naraz: serce.

Byłeś na meczu Premier League?

Proste. Tutaj napisałem co i jak.

Co z tym Budapesztem?

Nie da się go nie kochać, a poza tym jest w mojej mentalności trochę Węgra. Aha, Lwów też zajebiście polubiłem, a tak w ogóle to wschód Europy > zachód. Dużo jeszcze tych pytań?

Dlaczego, kurwa, nie lubisz 2Paca?!

Kiedyś nie lubiłem, a teraz podchodzę do tego ambiwalentnie. Me Against the World lubię nawet bardzo, All Eyez on Me również, ale jak dla mnie to jeden z większych przehajpów. Nie odbierajcie tego źle – cenię, ale bez przesady.

East coast czy west coast?

Kiedyś nie miałbym problemu z odpowiedzią, teraz… nie wiem co wybrać. Wschód mnie wychował i ukształtował, ale to zachód obecnie sprawia mi więcej radości. Bardziej mnie kręci perspektywa siedzenia przed własną winnicą w Kalifornii, aniżeli zapierdalanie i wciąganie kresek w nocnych klubach w NYC.

Dalej uważasz Reasonable Doubt za najlepszy hip-hopowy album wszech czasów?

Nie, a poza tym nie potrafię odpowiedzieć na pytanie jaki jest mój w ogóle ulubiony album ever. Najbliżej tego jest Midtown 120 Blues DJ-a Sprinklesa. W hip-hopie teraz raczej bym postawił na debiuty Quasimoto lub A Tribe Called Quest.

Ulubiona era w hip-hopie?

Od pierwszego singla do początków lat 90, chociaż obecne czasy są przepiękne dla rapu. Teraz wszystko jest doprowadzone niemalże do perfekcji pod względem rymów i brzmienia, ale… to już wszystko było. Nie ma już dla mnie elementu zaskoczenia.

Najlepszy rocznik?

Kiedyś 1996, teraz któryś z lat 1989-1992. Nie wiem sam.

A skąd ta twoja miłość do house’u?

Derrick Carter powiedział kiedyś, że „house to muzyka do ruszania tyłkami’, a poza tym sprawdź sobie ten przecudowny feeling deep house’u.

<britpop to popowe gówienko dla niedowartościowanych lamusów>

Nie mogę zaprzeczyć, a poza tym jestem bucem takim jak Noel. Britpopowe chłopaki lubią piwo, wyspiarski futbol i kobiety. Brzmi znajomo?

Stosunek do polskiego rapu?

Analny, ale „jeszcze zdarzają się wiersze”, o których wspominam na goodkidzie. Wiedz jednak, że kocham te polskie stare rzeczy, a i nie wyobrażam sobie życia bez kilku rodzimych płyt.

Na czym grasz?

Już nie gram, bo nie mam czasu. Nawet Wiedźmina nie skończyłem.

Rap z USA, UK czy Francji?

Obecnie zdecydowanie wolę słuchać brytyjskiej sceny. Amerykanie nie mają mi teraz za wiele do zaoferowania, ale śledzę na bieżąco co się tam dzieje. Francuskiego rapu nie słuchałem w zasadzie nigdy, ale zdołałem poznać +/- 30 płyt.

Wielka Brytania jest dla mnie w rapie jeszcze nieodkryta. Dużo jeszcze przede mną, ale ta odmienność fascynuje i pociąga. Nie mam nawet na myśli samego grime’u, który sam w sobie jest przecież świetny, ale bardziej klasyczne rzeczy. Przypomnę tylko, że moją ulubioną hip-hopową płytą ostatnich lat (a zarazem w ogóle!) jest ostatnie dzieło grupy Hawk House.

Gdzie kupujesz płyty?

O, dobry pomysł na dodatkową zakładkę. Chyba coś takiego zrobię!

To be continued…