Eső – dzień trzeci

DSCN1252

Eső, czyli po węgierski deszcz. Tak mi upłynął dzień trzeci i przyznam, że stolica Węgier w deszczu wygląda obłędnie.

Od samego rana było pochmurno i deszczowo. Padała lekka mżawka, ale postanowiłem się wybrać i pozwiedzać najważniejsze miejsca w Budapeszcie. Przy okazji miałem zamiar zjeść coś dobrego. Udało mi się zrobić te obydwie rzeczy.

To nie jest ten słynny Most Łańcuchowy, ale też jest zajebisty
To nie jest ten słynny Most Łańcuchowy, ale też jest zajebisty
Mają tu ślimaki na pół smartfona, ale nie położyłem go dla porównania, bo było mokro. Wiecie, to coś zajmowałoby pół ekranu HTC One
Mają tu ślimaki na pół smartfona, ale nie położyłem go dla porównania, bo było mokro. Wiecie, to coś zajmowałoby pół ekranu HTC One
Taki tam wodospad. Nie widziałem poprzednim razem
Taki tam wodospad. Nie widziałem poprzednim razem
Z tego miejsca widoki od zawsze były najlepsze
Z tego miejsca widoki od zawsze były najlepsze
No dobra, tutaj trochę lepsze
No dobra, tutaj trochę lepsze
Postęp. I ja...
Postęp. I ja…
Wszędzie te Wielkie Węgry. Na koszulkach, plecakach, samochodach i w sercach
Wszędzie te Wielkie Węgry. Na koszulkach, plecakach, samochodach i w sercach
Buda jest strasznie klimatyczna, zwłaszcza przy takiej pogodzie
Buda jest strasznie klimatyczna, zwłaszcza przy takiej pogodzie
Te wszystkie uliczki tworzą niesamowity klimat
Te wszystkie uliczki tworzą niesamowity klimat
Trochę jak Andrzej Rozenek
Trochę jak Andrzej Rozenek
Zdjęcie Polaka zrobione przez Polaków z dziećmi
Zdjęcie Polaka zrobione przez Polaków z dziećmi
No i się zaczęło na poważnie - leje!!!
No i się zaczęło na poważnie – leje!!!
Z cukru są, bo się chowają. Cieniasy. Ja też zresztą...
Z cukru są, bo się chowają. Cieniasy. Ja też zresztą…
I zaraz go nie będzie widać...
I zaraz go nie będzie widać…
Tak, jest między drzewami
Tak, jest między drzewami
Nagroda za cały deszczowy dzień. 3 lata nie byłem w Casablance - cały czas doskonała, tylko chleb wczorajszy dali...
Nagroda za cały deszczowy dzień. 3 lata nie byłem w Casablance – cały czas doskonała, tylko chleb wczorajszy dali…

Coraz bardziej kocham to miasto. I szkoda tylko, że dzisiaj w nocy muszę je opuścić. Co jak co, ale Dworzec Keleti skutecznie zadba o odpowiedni klimat pożegnania.

Udostępnij
Dawid Bartkowski

Dawid Bartkowski

Bloger, pismak, krytyk, prowokator, pijarowiec.

1 komentarz

Zostaw odpowiedź