Życie

Winy: lowe czy love

Napisać wam, że odkryłem winyle na nowo? Nie, bo byłaby to totalitarna ściema, ale jeden fakt jest taki,...

W Londynie tylko Tottenham i polska ulica

Co? Prowokacyjny tytuł? Przecież to jedna z najbardziej oczywistych rzeczy na świecie. Muszę wam coś powiedzieć przy okazji....

Stanowczo za dużo alkoholu trip

Dzisiaj w nocy wróciłem ze Lwowa. Krótki, ale na maksa treściwy trip. Co miałem zrobić - zrobiłem. No...

Leopolis

Stało się. Znowu gdzieś jadę. Wiem co będę robił, ale nie wypada o tym mówić, chyba że bardzo...

Podcast jak klasyczny hattrick?

Jakiś czas temu zacząłem się zastanawiać, czemu w Polsce nie przyjęła się na dobre idea podcastów różnej maści....

Manic tuesday #15: good ball, Danny, good ball

Po raz kolejny zdarzyło mi się oglądać mecz na żywo w międzynarodowym towarzystwie. Obecni z nami w pubie...

Manic monday #14: jak zwykle

Bez kozery powiem pincet. Bez kozery przyznam się, że nie oglądałem meczu Wisły i patrząc na relację oraz...

Manic monday #13: do przerwy 0:1

Pisałem o tym niejednokrotnie, ale chyba znowu muszę się powtórzyć. Wybrałem sobie złe drużyny do kibicowania. W swoim...

Manic Monday #12: dwa bieguny

Zaczęli. Dwa przeciwległe bieguny. Jedna z najlepszych lig świata kontra jedna z tych najgorszych (dobra, delikatnie przesadziłem). Paradoks...

Moment prawie przełomowy

Niebywale szybko zleciało. Dzisiaj mija równe 17 lat od wydarzenia, które być może w pewnym stopniu zaważyło na...